„Od przedszkolaka do trzecioklasisty, czyli jak uczyć na wczesnych etapach edukacji” – darmowy ebook

Jak wiecie już od dawna moją misją jest edukacja,  głównie przyrodnicza, ale poruszam rówież inne tematy w swoich artykułach i wpisach…
W ostatnim czasie zaczęłam zwracać szczególną uwagę na sam temat ‚nauczania’.
Napisałam wcześniej dla Was ebooka o tym, jak się uczyć w domu,
a teraz przychodzę do Was z czymś nowym.

Razem z koleżanką; Agatą Hoffmann; przygotowałyśmy ebooka
pt. ‚Od przedszkolaka do trzecioklasisty, czyli jak uczyć na wczesnych etapach edukacji’. Dostałyśmy bowiem wiele głosów od rodziców młodszych dzieci, którzy nie do końca wiedzą jak radzić sobie z domowym nauczaniem.

Udostępniamy Wam tego ebooka bezpłatnie, możecie go pobrać tutaj:

Nauka od przedszkolaka do trzecioklasisty

ebook insta

Chętnym prześlemy również na maila . 🙂

Udanego długiego weekendu <3.

Co robią podróżnicy podczas kwarantanny?

Kwarantanna, czy nakaz opuszczania domów tylko w sytuacjach nagłych
to szczególnie ciężki czas dla podróżników i osób które lubią podróże.

Wiele z ich zaplanowanych wycieczek zostało odwołanych, wiele zainwestowanych pieniędzy jeszcze nie odzyskanych. Nie mogą też planować nowych wypraw, bo nie wiadomo, kiedy „to” się skończy. Część z nich „żyje” z podróży, albo z oprowadzania innych po różnych miejscach, np. jako przewodnicy, więc również stracili źródło dochodu. Część pracuje w branży turystycznej, np. w hotelach, które też teraz bardzo ucierpiały. Jeszcze inni zostali oddzieleni od swoich rodzin i zmuszeni do pozostania w innych krajach.

Jestem jedną z tych osób i myślę, że Ty też nią jesteś …

Skoro nie możemy podróżować, to co robimy podczas kwarantanny ?

****

Wspominamy

unnamed

Po kilku dniach w domu, kiedy to już wiedziałam, że moje wycieczki zostały odwołane, a mój mąż utknął w Norwegii i nieprędko go zobaczę – zaczęłam wspominać
„jak to było fajnie, przed koronawirusem”.
Wyciągnęłam wszystkie pamiątki, jakie przywiozłam z dalekich krajów i wspominałam z sentymentem każdą z nich. W swojej kolekcji znalazłam wiele magnesów, pocztówek, breloków i innych wspaniałych rzeczy – o wielu z nich całkiem zapomniałam. Miło więc było przypomnieć sobie te wszystkie piękne miejsca, które udało mi się w życiu zobaczyć.
Odezwałam się też do znajomych, których poznałam podczas podróży.
Uświadomiłam sobie, że nie mam pamiątek z wielu miejsc, które odwiedziłam, dlatego postanowiłam to „naprawić”. Wywołałam zdjęcia z nich w postaci magnesów na lodówkę.
(jeśli chcecie też wywołać swoje zdjęcia w postaci magnesów na lodówkę, to zachęcam do odwiedzenia strony:  FOTOBUM 
z kodem : xfcbzt dostaniecie -10% na całe zamówienie )

****

Wstawiamy zdjęcia z wcześniej odwiedzonych miejsc

unnamed (1)

Dodawanie na Instagrama i na Facebooka zdjęć z domu stało się dla mnie nudne. Już tak naprawdę nie miałam pomysłu na nie. Podłączyłam więc do komputera dysk, na którym przechowuje stare zdjęcia i zaczęłam je przeglądać.
Rany …! Ileż wspaniałych wspomnień!

Musiałam je udostępnić…

****

Szukamy inspiracji na przyszłe podróże

unnamed (2)

Nie znam daty, kiedy będziemy mogli bezpiecznie wrócić do podróży – nikt jej nie zna. Jednak możemy poszukać miejsc, które chcemy zobaczyć w najbliższej,
nieokreślonej przyszłości, albo zaplanować trasy na przyszłe podróże.
Szczerze mówiąc; ja szukam inspiracji na Instagramie, oraz na blogach podróżniczych.

U mnie w planach wycieczka autem dookoła Bałkanów, a także przejazd przez Litwę, Łotwę i Estonię. Planuję też odwiedzenie Meksyku, oraz wypoczynek na Bali…

****

Czytamy blogi podróżnicze

unnamed (3)

Mamy teraz dużo czasu na czytanie.
Oprócz książek zaczęłam czytać blogi podróżnicze i szukać w nich inspiracji dla siebie. Moje ulubione strony, to m.in. Martyna World, oraz Whatanawears.
Jednak jest wiele innych, ciekawych blogów, lub profili na Instagramie, czy Facebooku, które obserwuję,

****

Bierzemy udział w podróżniczych konkursach 

Jeśli macie ciekawe zdjęcia z podróży, to możecie zawsze wziąć udział w konkursach fotograficznych. Konkursów dla fotografów jest mnóstwo w Internecie
– możecie je wyszukać wpisując w google „konkursy fotograficzne”… 😉

Natomiast chciałam zwrócić Wam szczególną uwagę na Ogólnopolskie Badanie Podróżników, które jest nie tylko badaniem – jak nazwa wskazuje, ale i konkursem,
w którym można wygrać wspaniałe nagrody;
m.in. Wyjazd do Maroka, telefony i akcesoria podróżnicze.

Wystarczy wypełnić ankietę dostępną tutaj:  ANKIETA BADANIE PODRÓŻNIKÓW

Warto więc podzielić się swoją opinią, a jednocześnie mieć szansę na wygraną wspaniałych nagród.

****

Na koniec

Dziękuję Wam za przeczytanie wpisu.

Zapraszam Was do odwiedzania mojego profilu na Instagramie:
@mroczanka

Podzielcie się też ze mną Waszymi sposobami na spędzenie czasu
w domu podczas pandemii.

Nauczanie w domu

Drodzy Czytelnicy,

większość z Was siedzi teraz w domach – co jest godne podziwu. Sama też jestem obecnie w domu i pracuję zdalnie.

Minister edukacji wydał oświadczenie, że lekcje szkolne będą odbywały się zdalnie. Warto więc powiedzieć, że najważniejsze w tym trudnym czasie jest stworzenie dzieciom odpowiednich warunków do nauki w domach.

Przygotowałam dla Was (rodziców i nie tylko) mini-poradnik o tym, jak przygotować się do nauki w domu, oraz jak się uczyć.

Do pobrania za darmo poniżej:

Pokażę Wam jak się uczyć, żeby się nauczyć.

Liczę, że komuś moje rady się przydadzą … ❤

#stayhome #naukazdalna #lekcjeonline

Podróże w czasie pandemii koronawirusa – w pigułce

#zostanwdomu

729x308

Ministerstwo Spraw Zagranicznych już od ubiegłego tygodnia apelowało o zaniechanie wszystkich podróży zagranicznych.

Strona Ministerstwa – kliknij

Polska przywróciła kontrole graniczne i zamknęła granice dla obcokrajowców.
Od niedzieli 15 marca br. do odwołania zostają wstrzymane międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze i kolejowe oraz wprowadzony zostaje zakaz wjazdu do Polski dla cudzoziemców.

Co to w praktyce oznacza dla osób, które chciały w tym okresie podróżować?

  • Każdy Polak, który wraca z zagranicy będzie zmuszony do 14-dniowej domowej kwarantanny na terenie Polski
  • Żaden obcokrajowiec nie zostanie wpuszczony na teren Polski (z wyjątkiem cudzoziemców na stałe przebywających lub pracujących w Polsce i wracających do kraju).
  • możliwe będą międzynarodowe przeloty czarterowe oraz te, które będą przywoziły polskich obywateli z urlopów.

Wiele osób mimo zaleceń, jednak udało się na wakacje, urlopy itd. Polacy będą oczywiście mogli wrócić, z tym, że niestety zmuszeni będą do pozostania w domu po powrocie do Polski. Kwarantanna będzie trwać aż 14 dni !

Podobne zaostrzenia zostały wprowadzone w innych państwach, m.in. w Norwegii – gdzie obecnie przebywa i pracuje mój mąż.

Co z wykupionymi wcześniej wycieczkami?

Jak na razie, biuro podróży tui odwołało wszystkie wycieczki do końca marca natomiast inne biura też będą zmuszone aby to zrobić w związku ze wstrzymaniem międzynarodowego ruchu lotniczego z Polski.

Nie wiadomo jak długo stan zagrożenia epidemicznego w Polsce potrwa …

U nas oczywiście odwołane zostały loty „do” i „z” Norwegii – które miały odbyć się w tym miesiącu.

Natomiast mieliśmy jeszcze wykupioną wycieczkę na kwiecień; Grecja i Albania. Jednak w obliczu pandemii zrezygnowaliśmy z niej.

Czy można zrezygnować z wycieczki zorganizowanej?

Zawsze można.

Natomiast rezygnacja bez podania przyczyny wiążę się z poniesieniem opłat rezygnacyjnych np. za zakupione już bilety lotnicze.

Można też bezpłatnie anulować swoją rezerwację i nie stracić żadnych pieniędzy. Wystarczy powołać się na artykuł 47 ustawy 4 – ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.

Brzmi on następująco:

Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Za nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności uznaje się:

… działania wojenne, inne poważne problemy związane z bezpieczeństwem, takie jak terroryzm, znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży lub katastrofy naturalne.

Źródło: Fly4free

Najlepszym źródłem informacji jest oczywiście Strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych – kliknij  oraz Generalnego Inspektoratu Sanitarnego – kliknij – to na nich sprawdzajcie aktualne informacje o zaleceniach dotyczących podróży. Większość tych instytucji aktualizuje komunikaty codziennie.

Jeśli  macie wątpliwości dotyczące Waszych podróży – piszcie śmiało. Będę też na bieżąco aktualizować ten wpis.

Dużo zdrówka dla Was i Waszych najbliższych ❤ ! #zostanwdomu

Dezynfekcja_rąk_MZ

Malaga, czyli pierwszy wypad razem

W Hiszpanii byłam wiele razy, jednak ten wyjazd był dla mnie ‚wyjątkowy’ – opowiem Wam „dlaczego” w tym wpisie.

Zaczęło się jak zawsze od znalezienia tanich biletów lotniczych. Ryanair w ofercie miał bilety z Oslo Torp do Malagi za ok 300NOK (czyli mniej niż 150 zł) w dwie strony – była to więc świetna okazja, żeby się wybrać na 3-dniowy wypad do Słonecznej Hiszpanii. Tym bardziej, że u Nas, w Norwegii nadal mieliśmy śnieg i minusowe temperatury ;).

Sprawdziłam pogodę : 19-22 stopnie, no i decyzja : JEDZIEMY !

Kolejny krok szybki przegląd hoteli na bookingu; bardzo duży wybór hoteli leżących przy samej plaży w przyzwoitych cenach. Wybraliśmy 2* hotel Solymar – bo był oddalony 20-25 minut taksówką od lotniska 🙂

Koszt przejazdu taksówką :  lotnisko – hotel Solymar 20euro
Koszt noclegu w hotelu Solymar, 3 noce – 450 zl

No i wszystko zaplanowane.

Pierwszy raz obawiałam się podróży – baaa… Bardzo się jej bałam; zwłaszcza lotu. Mieliśmy bowiem lecieć pierwszy raz w tak długą trasę z Naszym 5-miesięcznym synkiem. Co prawda leciałam już z Nim sama z Oslo do Polski i spowrotem, ale te loty trwały nieco ponad godzinę, a lot do Malagi miał trwać 4 godziny w jedną stronę!

Zasady podróży niemowląt też dopiero co poznawałam; potrzeby przecież był wózek i chusta do noszenia – na szczęście Ryanair oferuje to w cenie biletu. O wszystkich zasadach przelotów / przejazdów maluszków napiszę w następnym poście, bo tego jest bardzo dużo… Warto wiedzieć więc czego się spodziewać po danej linii.

Na szczęście podróż minęła nam ” w miarę” spokojnie, dolecieliśmy bezpiecznie na miejsce i dotarliśmy do Naszego hotelu. Znajdował się on zaraz przy plaży.

kolaz.jpg

Malaga jest przepięknym miastem położonym w Andaluzji, na tzw. Wybrzeżu Słońca, czyli Costa del Sol. Słońce rzeczywiście nie szczędzi blasku mieszkańcom tego miejsca, a natura ie szczędzi też swojego uroku. Na każdym kroku widać tu pełno zieleni i palm, a mieszkańcy są niezwykle sympatyczni i mimo, że nie zawsze mówią po angielsku to można się bez problemu z każdym dogadać „na migi” ;).

W tym miejscu właśnie urodził się Pablo Picasso i Antonio Banderas. Miło przechadzać się deptakiem Banderasa mając w głowie myśl „on tu kiedyś chodził”. Fajnie jest też odwiedzić rodzinny dom Pabla Picasso i wiedzieć, że „on tu kiedyś jadł, spał, żył” …

Do najpopularniejszych miejsc do zaliczenia w Maladze należą na pewno:

  • Muzeum wcześniej wspomnianego Picasso
  • Zamek Alcazab (forteca La Alcazaba) – licząca ok. 700 lat, jedna z największych muzułmańskich budowli militarnych.
  • Castillo de Gibralfaro – zamek, z którego do dziś zachowały się tylko baszty obronne.

Plaże mam wrażenie ciągną się w nieskończoność i są naprawde piękne. Na szczególną uwagę zasługuje Plaża Malaguetta.

Nasz Synek czuł się na plaży bardzo dobrze, a większość „Naszych spacerów po Maladze” przespał w wózeczku. Mieliśmy więc dość trochę czasu na zwiedzanie. Jednak wybraliśmy się tam tylko na 3 dni – ze względu na niego właśnie…

teo.JPG

Jeśli ktoś ma więcej czasu, to może się wybrać poza Malagę i zobaczyć Pueblos blancos – są to białe miasteczka Andaluzji. Znajdziemy ich ponad 30, a nazwa wzięła się od domów bielonych wapnem. Nam nie starczyło czasu, żeby wstąpić do któregoś z nich, ale po drodze do Rezerwatu Laguna de Fuente de Piedra – widzieliśmy je z okien samochodu.

No właśnie; Rezerwat, kilka słów o nim… Nie każdy wie, że jakieś 80-90 km od Malagi znajduje się Jezioro, nad którym można spotkać flamingi w ich naturalnym środowisku. Kiedy o tym przeczytałam, to od razu zmusiłam męża do wynajęcia auta i podróży do tego pięknego miejsca. Jak się okazało ; flamingi rzeczywiście były (setki flamingów), jednak nie można było do nich zbyt blisko podejść (co jest całkiem zrozumiałe) … Liczyłam jednak na jakieś fenomenalne fotki z flamingami – cóż w tym celu musimy jednak lecieć na Karaiby. Przyznać jednak musicie, że przepiękny dom mają te hiszpańskie flamingi.

 

Wyjazd był dla mnie „wyjątkowy”, bo pierwszy raz wybraliśmy się na wakacje w trójkę i wiem jedno na pewno; będziemy jeździć częściej i dalej 😉 !

5. Ciąża w Norwegii – czym różni się od tej prowadzonej w Polsce?

W którymś z poprzednich wpisów pisałam o tym, że jestem w ciąży :).PinkHeartMommy
Od pierwszych miesięcy śledzę na bieżąco wszystkie informacje w internecie; czytam blogi, przeglądam fora, oglądam filmiki, pytam znajomych – to sprawiło, że stałam się niemalże ekspertką od tematów „ciążowych” w Norwegii ;).

Postanowiłam, że podzielę się z Wami wszystkimi informacjami, które udało mi się uzyskać  – może komuś w ten sposób pomogę. Zapraszam też Was do komentowania posta – może znajdzie się tutaj kilka rzeczy, o których zapomniałam wspomnieć, a są również istotne… Podzielcie się ze mną swoimi informacjami :).

Ciąża prowadzona w Norwegii

Zacznijmy od tego, że ciąża w Norwegii uznawana jest od (dopiero) 13. tygodnia, więc nawet jeśli zrobimy test wcześniej i udamy się do lekarza / położnej, to powiedzą Nam oni, że najzwyczajniej musimy „poczekać” zanim zaczniemy cokolwiek z tym robić.

Więc kiedy już minie te 12 tygodni oczekiwania – zapisujemy się na wizytę do położnej lub lekarza rodzinnego – tutaj już jest pierwsza różnica; w Norwegii ciążę prowadzi lekarz rodzinny albo położna – możemy sobie wybrać. Natomiast jeśli chcemy skorzystać z usług ginekologa, to możemy to zrobić prywatnie (koszt wizyty to od 600 NOK).

Wizyty u położnej / lekarza rodzinnego

Kiedy umawiasz się na wizytę położna informuje Cię o tym, że musisz przynieść ze sobą próbkę moczu (pudełeczka do moczu są za 20 NOK w Apotek1).

Podczas pierwszej wizyty położna robi tak naprawdę niewiele;

  • sprawdza pH Twojego moczu,
  • sprawdza Twoją wagę,
  • dotyka Twojego brzuszka,
  • zakłada Ci kartę ciąży („helsekort for gravide”)
  • daje Ci posłuchać bicia serduszka Twojego maleństwa …
normal
Foto 1. Helsekort for gravide – norweska karta ciąży

Bez problemu mogłam porozumieć się z położną w języku angielskim – dostałam jednak już na początku od niej informację, że jeśli potrzebuje tłumacza, to zawsze mogę bezpłatnie z jego usług skorzystać – tylko muszę wcześniej poinformować…

Nie wiem dlaczego, ale Położna bardzo mocno skupiała się na mojej sytuacji życiowej; nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby pytała tylko o nałogi, sposób życia itd – co w Polsce też się robi… Ona jednak zadawała również pytania o wykształcenie moje i ojca dziecka, o pracę, o mieszkanie itd. Pewnie wynikało to z faktu, że Norwegia to kraj przyjazny dzieciom i wszyscy bardzo troszczą się tutaj o to, by dzieci miały jak najlepsze warunki do rozwoju…

Po skończonym wywiadzie zostałam umówiona na kolejną wizytę (za 30 dni), oraz dostałam skierowanie na badanie krwi, które musiałam wykonać w szpitalu. Kolejne wizyty odbywały się średnio co 28 dni.

Niestety u położnej nie da się też zrobić USG. W Norwegii przysługuje Ci prawo do wykonania tylko 1 bezpłatnego USG podczas całego okresu 9 miesięcy – jeśli ciąża przebiega prawidłowo; natomiast jeśli są jakieś problemy to wtedy (podobno) możecie liczyć na więcej badań USG. Ja natomiast, miałam robione tylko jedno USG ok 20. tygodnia ciąży – też musiałam udać się na nie do szpitala. USG trwało około godziny – 2 położne badały mnie i juniora i sprawdzały wszystkie części jego ciała. Nie ukrywam,że nie miały litości dla mnie hahaha – dusiły mój brzuch tak mocno, że wyszłam od nich obolała, a podczas badania kilka razy szepnęłam „ałaa”, a one się uśmiechały i tłumaczyły, że muszą wszystko pomierzyć.

Dla porównania; miałam również robione USG kilka razy w Polsce i nigdy Pani Ginekolog tak mocno nie przyciskała głowicy od usg do mojego brzucha – cóż, tutaj w Norwegii mają inne metody …

Becikowe, czy macierzyńskie ? – czyli świadczenia socjalne na dzieci

Jeśli pracujesz lub pracowałaś przez 6 miesięcy z ostatnich 10 miesięcy przed porodem, to może Ci przysługiwać zasiłek rodzicielski, czyli tzw. macierzyńskie. Nie wiem zbyt dużo na temat tego zasiłku, więc nie będę się rozpisywać na temat zasad przyznawania macierzyńskiego, poczytajcie sobie o tym na stronach takich jak: ewa-stensrod.no albo: mojanorwegia.pl

Niestety ja dopiero, co przeprowadziłam się do Norwegii i nie miałam okazji jeszcze zacząć pracy, więc macierzyńskiego nie mogłam otrzymać, natomiast dla kobiet,które nie mają prawa do otrzymania macierzyńskiego przysługuje alternatywa, czyli becikowe. Powiem Wam, że taka jednorazowa zapomoga w wysokości 63 140 NOK
-to jest baaardzo dużo! Wnioskować o becikowe można najwcześniej po 26. tygodniu ciąży, a najpóźniej do 6. miesięcy po porodzie lub adopcji.

Lista dokumentów, które są potrzebne przy składaniu wniosku o becikowe w Norwegii:

  • rejestracja pobytu w Norwegii (registreringsbevis) lub pozwolenie na pobyt (oppholdstillatelse),
  • karta ciąży – dokument potwierdzający termin porodu, dokument musi być wydany po 26 tygodniu ciąży, przetłumaczony na język norweski lub angielski, wymagany gdy dziecko jeszcze się nie urodziło,
  • akt urodzenia – na druku unijnym lub tłumaczenie na język norweski lub angielski, wymagany jeśli dziecko już się urodziło

Babypakke – czyli darmowe gadżety dla mam i niemowląt.

Pewnie większość z Was słyszała o wywodzącej się z Finlandii tradycji otrzymywania po urodzeniu tzw. baby box’a, czyli pudełka z najpotrzebniejszymi gadżetami dla niemowlęcia i matki zaraz po porodzie. Jeśli chcecie o tym poczytać to zachęcam do zajrzenia tutaj: finish baby box . Dla Finów te pudełka są bezpłatne, natomiast osoby spoza Finlandii mogą je otrzymać za odpowiednią opłatą.

Wiem od siostry i znajomych, że w Polsce też jest coś takiego, z tego co pamiętam, to nazywa się „niebieskie pudełko” i jest wydawane matce po narodzinach dzidziusia w szpitalu. Oprócz tego jest mnóstwo serwisów, które oferują darmowe gadżety dla niemowląt w zamian za rejestrację na ich stronach…

W Norwegii jest podobnie; istnieje kilka miejsc, w których możemy otrzymać takie pudełka dla dzieci za darmo, lub płacąc tylko za ich przesyłkę … Opowiem o kilku z nich, z których sama skorzystałam, lista poniżej:

  • REMA 1000  – ZA DARMO
    –> żeby się zarejestrować; kliknij tutaj: babybox z remy 

W środku torby z Rema1000 znajdziemy:

-Bleier størrelse 2, czyli pieluszki rozmiar 2
-Tørre stellekluter, czyli suche waciki
-Badesåpe, czyli mydło do kąpieli
-Våtservietter, czyli mokre chusteczki
-Smokk, czyli smoczek
-body
-Overraskelse, czyli niespodziankę ; ja otrzymałam patyczki higieniczne 🙂

rema
Foto 2. Baby box z Rema1000
  • KIWI – ZA DARMO
    –> żeby się zarejestrować; kliknij tutaj: babybox z kiwi

W środku pudełka z Kiwi znajdziemy:

-pieluszki marki Lille Go rozmiar 2
-pieluszki newborn Libero rozmiar 1 i 2,
-wkładki oraz podpaski Librese,
-mokre chusteczki marki Libero,
-drugie mokre chuteczki marki Lille Go
-plastikowe łyżeczki dla dzieci marki Lille Go
-wkładki laktacyjne marki Libero
-kartę Libero i Pampers upoważniającą do gratisowej czwartej paczki pampersów przy zakupie 3

kiwi
Foto 3. Baby box z kiwi
  • APOTEK 1 – ZA DARMO
    –> żeby się zarejestrować; kliknij tutaj: babybox z apotek1

Moim zdaniem najlepsze pudełko, a co w nim znajdziemy:

-butelkę Philips avent
-wkładki laktacyjne Philips avent
-pampersy newborn Libero 1 i 2
-mokre chusteczki
-smoczek Philips avent
-próbka kremu na odparzenia bepanten
-próka kremu mustela
-próbka płynu do prania blenda
-suche waciki

apotek.jpg
Foto 4. Baby box z Apotek1
  • NAME IT – ZA DARMO
    –> żeby się zarejestrować; kliknij tutaj: babybox z nameit

W środku znajdziecie:
-body
-spodenki
-przytulankę-kocyk

img-4072.jpg
Foto 5. Babybox z nameit

Płacąc 1,90€ możecie otrzymać bardzo ładne i dobre jakościowo body.

fibab
Foto 6. Body z finishbabybox
  • Barnashus – śmietnik i wkłady – 199NOK

–> żeby się zarejestrować; kliknij tutaj:  Barnashus kundeklubben

unnamed.jpg
Foto 7. Śmietnik i wkłady z barnashus

Możecie na bieżąco sprawdzać też na stronie: babypakker.no – macie tam podgląd wszystkich aktualnych ofert darmowych babyboxów, czy próbek … Można też tam znaleźć tzw. welcome gifts, czyli prezenty powitalne. Otrzymacie je w zamian za zarejestrowanie się w serwisie, czy przystąpienie do klubu – ale czasem wiążą się one z opłatami, np. za przesyłkę, lub comiesięcznymi opłatami za członkostwo.

Kilka drobnych niespodzianek na koniec

  • poradnik w pdfie do ściągnięcia: „Ciąża, poród i okres poporodowy w norwegii” – można go otrzymać w wersji papierowej od położnej; jeśli się ją o to poprosi.
  • kupon zniżkowy  ( -5% ) na zamówienie oryginalnego finishbox’a
    ze strony: finishbabybox  wpiszcie kod: FRIENDSFOREVER
  • kupon zniżkowy ( 20$ ) na zakup wspaniałego bujaczka: mamaroo
    ze strony 4moms / wystarczy zarejestrować się na stronie, aby uzyskać taki kupon

Do wszystkich czytających:

Obserwujcie moje konto na instagramie (mroczanka) – na stories umieszczam ciekawe promocje dla mam i nie tylko 😉 …

Zachęcam również do dołączenia do grupy „Ciąża w Norwegii” – to właśnie ta grupa pomogła mi w tych pierwszych miesiącach pobytu w Norwegii, ciąży i przygotowaniach do porodu.

… a po porodzie zamieszczę wpis na tematy związane z okresem „porodowym” i „poporodowym” w Norwegii :).

Trzymajcie kciuki za szczęśliwe rozwiązanie ❤

P.S. – Wpis będzie uaktualniany co jakiś czas 😉 .

 

4. Rejestracja pobytu w Norwegii – stały numer personalny oraz D-nummer

Polacy, tak jak inni obywatele Państw EU/EOG/EFTA mogą przebywać i pracować w Norwegii  przez okres do 3 miesięcy. Jeśli natomiast chcecie w Norwegii zamieszkać na dłużej niż 3 miesiące to  musicie posiadać tutaj pracę, szkołę, lub rodzinę ;)…

open_europe_norway-eu.jpg

Różnica między D-nummer a fødselsnummer

W Norwegii istnieją dwa rodzaje numeru identyfikacyjnego ludności:

1. D-nummer – numer tymczasowy; jest on przyznawany obcokrajowcom, którzy zamierzają w Norwegii przebywać krócej niż 6 miesięcy

2. Fødselsnummer – stały numer personalny, czyli taki, który otrzymujesz raz na całe życie. Przewidziany dla osób, które zamierzają przebywać w Norwegii dłużej niż 6 miesięcy. Jest on niezbędny:
• do kontaktów z władzami państwa, służy do identyfikacji osoby,
• przy zakładaniu konta w banku,
• przy korzystaniu z usług medycznych, również podczas wizyty u lekarza pierwszego kontaktu,
• przy zawieraniu umów telekomunikacyjnych,
• podczas zapisywania dziecka do przedszkola

W praktyce wygląda to tak, że jeśli masz Fødselsnummer to jesteś uprawniony do korzystania z wszystkich usług na terenie Norwegii – tak jak Obywatel tego kraju, oraz należysz do systemu ubezpieczeń społecznych…

więcej info na stronie: https://www.skatteetaten.no/person/utenlandsk/norsk-identitetsnummer/

Jak zarejestrować swój pobyt ? 

Jeśli chcecie możecie skorzystać z pomocy biur, które zajmują się kompleksową obsługą Polaków w Norwegii i „załatwiają” Wam wszystkie sprawy za drobnymi opłatami (ok. 400-500 NOK). Natomiast możecie też wszystko zrobić sami i do tego za darmo… Procedury nie są skomplikowane i wystarczy znajomość języka angielskiego, żeby wszystko zrobić bez wydawania pieniążków…

Rejestracji pobytu dokonujemy przez stronę : https://selfservice.udi.no/ – tutaj tworzymy sobie nowe konto.

Na poniższym zrzucie zaznaczyłam 3 punkty na czerwono;
po pierwsze zmianę języka z norweskiego na angielski – pewnie dla większości będzie wtedy łatwiej zrozumieć treść strony :). Wypełniamy oczywiście wszystko krok po kroku, a w punkcie „Reasons for residency” – zaznaczamy powód na jakiego podstawie chcemy zarejestrować swój pobyt w Norwegii, czyli np. jeśli staramy się o nadanie numeru na podstawie naszej umowy o pracę – to wybieramy opcje „I have job in Norway”, natomiast jeśli przyjeżdżamy do rodziny to też wybieramy opcje „I am a family member …”( wtedy też rejestracja Waszego pobytu odbędzie się na podstawie tzw. „łączenia rodzin” – o którym możecie przeczytać niżej)…

udi
Zrzut ekranu zrobiony podczas składania aplikacji na stronie udi.

Po rejestracji w internecie, zostaje Nam wyznaczony termin kiedy mamy zgłosić się do najbliższego posterunku policji na umówione spotkanie. Właściwie pokazuje się Nam kalendarz wolnych terminów i sami możemy wybrać dogodną dla Nas datę – najwcześniejsze są przeważnie za 1,5 miesiąca, więc warto się pospieszyć …

Kiedy nadejdzie „dzień sądu” – czyli naszego umówionego na policji spotkania. Zabieramy ze sobą ważny dokument tożsamości lub paszport oraz zaświadczenie o zatrudnieniu/ umowę o pracę (jeśli aplikujemy o numer na podstawie pracy, jeśli natomiast na podstawie związku z kimś kto taki numer już posiada, to wtedy umowę o pracę partnera/partnerki oraz inne dokumenty potwierdzające związek, np. akt małżeństwa)…

Jeśli spełnimy wszystkie warunki rejestracji, otrzymamy poświadczenie rejestracji (Registreringbevis) , które jest wydawane bezpłatnie i obowiązuje na czas nieokreślony. Po upływie 5 lat mamy prawo ubiegania się o stałe prawo pobytu.

unnamed.jpg
Registreringbevis, czyli tzw.Certyfikat rejestracji w Norwegii, wydawany przez Posterunek Policji

Po rejestracji na Policji musimy udać się do Urzędu Podatkowego (Skatteetaten) – można to zrobić w ten sam dzień, bez wcześniejszego umawiania się na wizyty. Na miejscu pobiera się numerek z maszyny przy wejściu i oczekuje cierpliwie na swoją kolej…

To właśnie Urząd Podatkowy nadaje później nam numer personalny, dlatego od nich zależy, czy ten numer dostaniemy…

Łączenie rodzin w Norwegii

To proces na podstawie którego członkowie rodziny osób zatrudnionych w Norwegii i posiadających już numery personalne tutaj mogą bez problemu również takowe numery otrzymać.  O tym procesie opowiem trochę więcej, ponieważ sama skorzystałam z rejestracji swojego pobytu na podstawie łączenia rodzin .

Mój mąż posiadał już stały numer personalny tutaj w Norwegii, więc zaraz po przeprowadzce zarejestrowałam się na stronie https://selfservice.udi.no/ i wypełniłam formularze aplikacyjne w celu uzyskania również takiego numeru.

Najbliższy możliwy termin okazał się być odległy o 1,5 miesiąca – cierpliwie więc odczekałam ten czas i udałam się w wyznaczonym dniu na Policję ( w moim przypadku był to Posterunek Øst police distrikt, Sarpsborg police station). Spotkanie umówione było na godzinę 10:30, jednak razem z mężem trochę szybciej przyjechaliśmy i z racji tego, że nie było nikogo w kolejce- Pani poprosiła nas do okienka od razu jak weszliśmy. Udało nam się trafić na miłą osobę – poprosiła o mój paszport, formularz aplikacyjny, akt ślubu, oraz o umowę pracowniczą mojego partnera. Wszystkie te dokumenty miałam już wcześniej przygotowane, więc oddałam je owej Pani. Jak się okazało niezbędne jeszcze były ostatnie 3 slipy z wypłaty mojego męża, których nie mieliśmy – tłumaczyłam, że nie mamy ich; urzędniczka poprosiła więc o zaświadczenie z pracy, że mąż nadal tam pracuje. Wpadłam na pomysł, że szybko zadzwonimy do firmy żeby przesłali mailowo takie zaświadczenie – Pani odparła jednak, że musi być podpis i pieczątka firmy i musi być oryginalny dokument od nich i już chciała przekładać nasze spotkanie na „za miesiąc”, kiedy zaczęłam ją ładnie prosić, czy byśmy nie mogli wrócić jeszcze tego samego dnia z tym papierkiem – bo przecież firma była oddalona o jakieś 25 km od posterunku Policji… Na szczęście się zgodziła, a my wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do firmy po „zaświadczenie o pracy” i wróciliśmy z nim na Posterunek.

Dalej poszło już bez problemów – od ręki otrzymałam pozwolenie na rejestrację z którym musiałam się udać do kolejnej Instytucji, czyli urzędu podatkowego Skatteetaten.

W Urzędzie tym musiałam wypełnić wniosek i wystarczyła krótka 5-minutowa rozmowa z Urzędnikiem i otrzymałam informację, że w ciągu 6 tygodni otrzymam list a w nim będzie już zapisany mój fødselsnummer.

*** mała dygresja dotycząca mojej osoby ***

Co fødselsnummer oznacza dla mnie i dlaczego zależało mi, by go jak najszybciej uzyskać?

Jestem obecnie w ciąży, a dopiero co przeprowadziłam się do Norwegii – bez posiadania tego numeru nie mogłabym korzystać z opieki medycznej na terenie tego kraju, a tym bardziej rodzić tutaj – co też mam zamiar robić. Oprócz tego nie przysługiwałyby mi żadne zasiłki finansowe na dziecko po urodzeniu, a są one naprawdę fajne – o nich w następnym poście 😉 … Teraz wracając do tematu:

Kto może ubiegać się o rejestrację na podstawie łączenie rodzin?

– dzieci, których jeden z rodziców mieszka na terenie Norwegii
– dzieci, których oboje rodzice przebywają w Norwegii na podstawie pozwolenia na pobyt,
– dzieci i wnuki do 21 roku życia oraz dziadkowie i rodzice przebywający pod opieką osoby przebywającej na terenie Norwegii,
– rodzeństwo (do 18 roku życia ) osoby mieszkającej w Norwegii nieposiadające prawnych opiekunów w Polsce,
– małżonkowie powyżej 18 roku życia, którzy planują zamieszkać razem na terenie Norwegii,
– konkubenci powyżej 18 roku życia mieszkający razem od minimum 2 lat i planujący wspólne zamieszkanie w Norwegii,
– narzeczony/na osoby mieszkającej w Norwegii pod warunkiem zaplanowania ślubu w przeciągu pół roku.

Jakie dokumenty należy przygotować?

małżonek/małżonka:
– dowód tożsamości,
– akt ślubu,
– dokument rejestracji pobytu współmałżonka,
– umowa o pracę (osoby pracującej na terenie Norwegii).

Partner/partnerka: 
– dowód tożsamości,
– umowa o pracę (osoby pracującej na terenie Norwegii),
– dokument rejestracji pobytu,
– dokument z Urzędu Stanu Cywilnego, zaświadczający stan cywilny obu osób,
– dokument potwierdzający dotychczasowe wspólne zamieszkanie przez minimum ostatnie 2 lata (z urzędu ewidencji ludności).

Dziecko/ dzieci: 
– dowód tożsamości,
– umowa o pracę rodzica pracującego w Norwegii,
– dokument rejestracji pobytu ojca/matki,
– akt urodzenia.

Ewentualne dodatkowe dokumenty wymagane przez urząd w procesie łączenia rodzin: 
– umowa najmu mieszkania,
– potwierdzenie wysokości zarobków.

WAŻNE : Wszystkie polskie dokumenty urzędowe muszą być przetłumaczone na język angielski/ norweski i uwierzytelnione pieczątką apostille lub wydane na tzw. drukach unijnych. 

Uważajcie jednak z tymi drukami Unijnymi – czasem przechodzą, a czasem nie …
W moim przypadku; poproszono mnie o dostarczenie przetłumaczonego dokumentu z klauzulą apostille, bowiem Unijny druk nie wystarczył do Rejestracji.

Apostille – o co chodzi z tą pieczątką ?

Sama definicja apostille to: „poświadczenie dokumentu sporządzonego w jednym państwie (np. aktu notarialnego, tłumaczenia przysięgłego lub odpisu aktu stanu cywilnego) umożliwiające legalne użycie go w innym państwie. Poświadczenie to wydawane jest przez właściwy organ państwa, z którego dokument pochodzi.” (źródło: wikipedia.org )

Wyjaśnię Wam jak zdobyć taką klauzulę apostille na przykładzie aktu małżeństwa potrzebnego w procesie łączenia rodzin.

Z właściwego dla Nas Urzędu wyciągamy swój Certyfikat Małżeństwa – zupełny. Zanosimy go do tłumacza przysięgłego. Dokument wraz z tłumaczenie wysyłamy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych wraz z wydrukowanym wcześniej, podpisanym wnioskiem o poświadczenie klauzulą apostille oraz dowodem wpłaty 60 zł za każdy dokument.

tutaj info na temat Ministerstwa Spraw Zagranicznych:   https://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/apostille/apostille

Natomiast jeśli nie macie czasu na tłumaczenia dokumentów i „organizowanie wszystkiego” samemu – możecie zawsze skorzystać z usług biur, które się tym zajmują oszczędzając Wam czas (ja korzystałam z usług: http://legalizacje.com i za usługę tłumaczenia certyfikatu małżeństwa i apostile na tłumaczeniu oraz przesyłkę dokumentów zapłaciłam 325 złotych).

I tyle w temacie – jakieś pytania? 🙂

3. Norwegia – ceny, praca i zarobki

Ceny w Norwegii są o wiele wyższe niż w Polsce. Kraj ten należy do najdroższych miejsc w Europie zwłaszcza dla turystów…. Promocje biletów lotniczych są kuszące – bo można tutaj przylecieć tak naprawdę za grosze, ale co dalej ? …

Kiedy po raz pierwszy przyjechałam do Norwegii zaskoczyła mnie m.in. cena chleba – ok 16 złotych… Teraz, kiedy wiem ile się tu zarabia – ceny nie są już takie szokujące…

Waluta, która obowiązuje w Norwegii to Korona Norwerska (NOK), której kurs wynosi ok 0,45 zł.

Najpopularniejsze markety to: Kiwi, Rema1000,Bunnpris, Joker, Coop Extra, Coop Mega, Meny i Spar. Osobiście najczęściej kupuję produkty w Bunnpris, Rema1000 lub Kiwi – według mnie są one najtańsze… Jeśli chcecie być na bieżąco z promocjami w norweskich sklepach, to polecam zainstalowanie aplikacji na telefon: Mattilbud lub Tilbud – tam znajdziecie wszystko :). Oprócz tego warto rozglądać się za produktami marki First Price – one są najtańsze.

Postaram się Wam pokazać kilka fotek półek sklepowych i pokazać ceny poszczególnych produktów w norweskim markecie.

Podstawowe produkty (Ceny w maju 2018):

  • 1 chleb: mały(500g) 20-30 NOK (9-12 zł), duży(1000g): 40-50 koron (18-23 zł)
  • 1 mała bułka: 2 – 5 NOK (ok 1 zł)
  • 1 l mleka: 16-20 NOK (7-8 zł)
  • 1 kg cukru: 15-18 NOK (ok 7 zł)
  • 6 jajek: 15 – 20 NOK (7-9 zł)
  • 1 ogórek: 8-10 NOK (4-5 zł)
  • 1 kg pomidorów: ok 40 NOK (ok 18 zł)

 

Fotki półek sklepowych dla zainteresowanych:

IMG-2100.JPG
Ceny dżemów / konfitur wahają się w granicach 27 – 74 NOK za słoik.
IMG-1936.JPG
Ceny słodyczy też są dość wysokie; wahają się w granicach 45-62 NOK.

Co musisz wiedzieć robiąc zakupy w Norwegii ?

  • W Norwegii kiedy kupujecie jakiś napój, to płacicie również za butelkę/puszkę w której on się znajduję. Podstawowa cena butelki plastikowej to 2,50 NOK a puszki to przeważnie 1,50 NOK. Po wypiciu napoju możecie oczywiście butelki i puszki zwrócić do sklepu przy pomocy takich specjalnych maszyn. W zamian dostaniecie bon na odpowiednią kwotę do wykorzystania w sklepie. Takie rozwiązanie znajdziemy w wielu krajach europejskich, m.in. w Holandii. Szkoda, że Polacy jeszcze na to nie wpadli ;).
  • Alkohol w Norwegii to towar luksusowy i jest on bardzo drogi i nie wszędzie dostępny. W supermarketach i sklepach znajdziemy piwo i inne trunki o niskiej zawartości alkoholu. Natomiast Rząd jako jedyny posiada koncesję na trunki powyżej 4,75% i można dostać je jedynie w państwowych sklepach Vinmonopolet. Takich sklepów jest nieco ponad 300 w całej Norwegii.  Mało tego istnieje dodatkowe ograniczenie, bowiem alkohol można kupić tylko od poniedziałku do piątku do godziny 18 i w soboty do godziny 15. Niskoprocentowe trunki możemy kupić mając 19 lat, ale wódkę, czy whisky kupimy po 20. roku życia. Do tego dochodzą kosmiczne ceny tych trunków, czyli mp. wódka polska wyborowa 1l to koszt ok 250 zł.
  • Polacy oczywiście przywożą alkohol z Polski ale i tu są ograniczenia co do przywiezienia trunków spoza Norwegii do tego kraju. Jedna osoba może przywieźć ze sobą 1l napojów spirytusowych+1,5 l wina+ 2l piwa + 200 sztuk papierosów lub 250 gramów innych wyrobów tytoniowych. Tych przepisów nie możemy łamać – za wwożenie do Norwegii alkoholu powyżej 60% grozi nawet kara więzienia. spirits_wine_beer_tobacco
  • Wielu Norwegów jeździ na zakupy do Szwecji – jest tam bowiem o wiele taniej niż tutaj… Czasem więc zamiast spędzać sobotę/niedzielę wypoczywając; najzwyczajniej ruszają do Szwecji, żeby kupić potrzebne im produkty żywnościowe ale też tekstylne, AGD itp.

Zarobki w Norwegii

W Norwegii nie ma ustalonej ogólnej minimalnej płacy, więc tak naprawdę zarobki są różne w zależności od sektoru, doświadczenia, rodzaju wykonywanej pracy, wieku i innych zmiennych…

Średnia miesięczna pensja brutto w Norwegii wyniosła w 2016 r. 43 800 koron (źródło: SSB, Statistisk sentralbyrå). Najniższe średnie, miesięczne zarobki (wśród moich znajomych) w Norwegii wahają się w granicy 20 000 – 30 000 koron, czyli w przeliczeniu na złotówki ok. 9 000 – 13 000 złotych.

Do niedawna myślałam, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, natomiast okazało się to nieprawdą. Rozmawiałam z wieloma osobami na ten temat i przykładowo: kobiety w branży sprzątającej mają zarobki, podobne do mężczyzn w branży budowlanej.

Podstawą do znalezienia dobrej (dobrze płatnej) pracy jest znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym i najlepiej norweskiego chociaż w stopniu podstawowym, lub znajomość norweskiego w stopniu komunikatywnym.

Gdzie szukać pracy?

Jest kilka fajnych polskich portali na których umieszczane są oferty pracy, jak np.

ale możecie szukać też tutaj:

Jednak jeśli wolelibyście dostać pracę z pomocą Agencji (bo wiadomo na początku tak jest łatwiej, gdyż biura załatwiają za Was wszystkie formalności, a nierzadko też zapewniają noclegi i dojazd do pracy) – to jest też wiele Agencji, które oferują pracę w Norwegii, m.in. MANPOWERBJØRGFJELLJOBZONELOSANG ASFREMO BEMANNING ASPERSONAL UTVELGELSE OSLO AS

Pracy jest tutaj naprawdę dużo – zwłaszcza w sezonie, dlatego też wiele osób decyduje się na przyjazd w okresie wakacyjnym do Norwegii. Wiele osób pracuje w Norwegii od marca do końca listopada, a potem na 3 miesiące zjeżdża do Polski, bo nie ma pracy … Ważne jest więc, żeby pracodawca zapewnił Was o tym, że w zimie też dla Was ta praca będzie…

Nasunęły się Wam jakieś pytania po przeczytaniu tego wpisu ? – komentujcie 🙂

2. Norwegia – jak dojechać / dolecieć najtaniej?

Według mnie jest to bardzo ważne pytanie, które spędza sen z powiek wielu Polakom mieszkającym w Norwegii – wracającym do domu na święta …

Jak pewnie wiecie do Norwegii można łatwo dostać się samolotem.

Norwegia posiada ponad 90 lotnisk (wg. wikipedii), ale nie na wszystkie uda Wam się dolecieć spoza kraju, bowiem wiele z nich to lotniska prywatne, bądź obsługujące tylko loty krajowe. Loty z Polski do Norwegii obsługiwane są przez następujące linie lotnicze:
Wizz Air, Ryanair, Norwegian oraz polski LOT.

Norway Airports Map
Mapa najważniejszych lotnisk w Norwegii, źródło: http://www.planeflighttracker.com/2014/05/norway-airports-map.html

W samej stolicy; Oslo mamy 3 lotniska :
1. Oslo Gardermoen   OSL (50 km od Oslo) – jednak bilety na to lotnisko są drogie. 

Na następne 2 lotniska łatwo dolecimy tanimi liniami lotniczymi, takimi jak wizzair czy ryanair, a bilety zaczynają się już od 10 zł w jedną stronę …

2.Oslo Sandefjord Torp  TRF (120 km od Oslo)
3.Moss Rygge (70 km od Oslo) – obecnie w remoncie, ale ma być otwarte w tym roku.

Jak widzicie lotniska te nie znajdują się w samym Oslo, ale są od niego oddalone o kilkadziesiąt kilometrów. Musimy się liczyć z faktem, że mamy jeszcze więc długą drogę do pokonania, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Komunikacja w Norwegii do tanich niestety nie należy.
Istnieje wielu przewoźników, którzy oferują przejazdy na trasie Oslo – któreś z lotnisk. Polecam jednak, żebyście napisali na fejsie ( szukajcie grup „Polacy w Norwegii”), czy ktoś się nie wybiera w ten sam dzień np. do Oslo. Uwierzcie mi wielu Polaków codziennie lata do Oslo i nierzadko ma auta zostawione na parkingach przy lotnisku, bądź umówionych kierowców, którzy ich odbierają… Czasem wystarczy zagadać i już macie podwózkę za tańsze pieniążki …

Jeśli nie znajdziecie nikogo, to polecam kilka stronek :

  • dojazd z lotniska Gardermoen
  • dojazd z lotniska Torp
    • Torp-Ekpressen – autobus do Oslo dworzec autobusowy Bus Terminal, czas jazdy ok 2h, cena ok 200 koron

Norwegia to jednak nie samo Oslo, jest wiele innych lotnisk, na które możemy dolecieć z Polski, m.in.:

  • Lotnisko Tromso [TOS]
  • Lotnisko Trondheim [TRD]
  • Lotnisko Bergen [BGO]
  • Lotnisko Stavanger [SVG]
  • Lotnisko Kristiansand [KRS]
  • Lotnisko Haugesund [HAU]
  • Lotnisko Aalesund  [AES]

Bilety – gdzie najtaniej dolecieć? 

  • Lotnisko Oslo Torp TRF – bilety można kupić już za 10 zł!
    • Wylot z Gdańska, Poznania, Wrocławia, Warszawy Modlin, Krakowa; linią lotniczą Ryanair,
    • Wylot z Gdańska, Katowic, Lublina, Szczecina, Poznania, Wrocławia, Warszawy Chopina;  linią lotniczą Wizzair
  • Lotnisko Haugesund [HAU] – bilety już od 39 zł !
    • z Gdańska wizzair’em
  • Lotnisko Bergen [BGO] – bilety też od 39 zł
    • też z Gdańska, lub z Katowic, wizzair’em
  • Lotnisko Stavanger [SVG] – bilety też od 39 zł
    • wylot z Katowic, Szczecina, wizzair
  • Lotnisko Aalesund  [AES] – też od 39 zł
    • z Gdańska, wizzair
  • Lotnisko Kristiansand [KRS] – od 39 zł
    • z Gdańska, wizzair
  • Lotnisko Trondheim [TRD] – od 39 zł
    • z Gdańska, wizzair
  • Lotnisko Tromso [TOS] – od 58 zł
    • z Gdańska, wizzair

Jeśli preferujecie drogę lądową bądź wodno-lądową, to musicie się przygotować na dłuuugą trasę …

droga autem do norwegii.jpg
Droga lądowa Bydgoszcz – Oslo, źródło: mapy google

Trasa Bydgoszcz – Oslo to około 1700 km do pokonania – nie jest to wygodny sposób dostania się do Norwegii.

Według mnie lepszą opcją jest dojazd do Świnoujścia na prom, potem promem do Szwecji i stamtąd dalszy przejazd do Norwegii – właśnie tak robię ja i wtedy moja droga wygląda tak, jak na zdjęciu poniżej:

grgrgr.jpg
Droga wodno-lądowa Bydgoszcz – Oslo, źródło: mapy google

Jeśli chodzi o ceny promów to są naprawdę różne, sprawdzam je na stronie: https://www.aferry.pl/ i tam też rezerwuję, lub dzwonię bezpośrednio do przewoźników i u nich rezerwuję rejsy. Ze Świnoujścia najczęściej płyniemy do Ystad, ale zdarzyło się również płynąć do Trelleborg…

i na koniec krótka notka:

Jeśli chcecie wybrać się do Norwegii i potrzebujecie pomocy w znalezieniu taniego biletu lotniczego lub zaplanowania wypadu, to zapraszam do kontaktu – chętnie pomogę 🙂